Rynek kryptoaktywów bez nadzoru. Premier ujawnia dramatyczne fakty o naciskach na rząd PiS
Trzecie głosowanie, ten sam wynik – weto utrzymane
W środę 12 marca 2025 r. Sejm po raz trzeci nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Za odrzuceniem weta głosowało 215 posłów, przeciw było 236, a 1 osoba wstrzymała się od głosu. Decydujące okazały się głosy klubów PiS, Rozwoju Plus oraz Konfederacji, które wspólnie zablokowały wprowadzenie przepisów mających zwiększyć przejrzystość i bezpieczeństwo obrotu walutami cyfrowymi w Polsce.
To już trzeci raz, kiedy parlament nie jest w stanie przeforsować ustawy, która – zdaniem ekspertów – mogła znacząco ograniczyć ryzyko nadużyć i prania pieniędzy za pośrednictwem kryptowalut. Projekt zakładał m.in. obowiązek rejestracji giełd, monitoring transakcji oraz współpracę z organami ścigania. Jego odrzucenie oznacza, że Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej bez pełnej regulacji tego sektora.
Premier ujawnia kulisy śledztwa ws. Zondacrypto
Tuż przed głosowaniem głos zabrał premier Donald Tusk, który – powołując się na ważny interes państwa – przedstawił posłom informacje ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach. Dotyczy ono giełdy kryptowalut Zondacrypto, a konkretnie jej powiązań z politykami obozu rządzącego w latach 2015–2023. Z materiałów wynika, że osoby związane z giełdą miały wpływać lub próbować wpływać na działania ówczesnego rządu, w tym na decyzje personalne i legislacyjne.
Premier przytoczył fragmenty protokołów przesłuchań kluczowego świadka, który zeznawał w tej sprawie. Z zeznań wynika, że już 28 kwietnia 2018 roku w Ministerstwie Finansów odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli Sylwester Suszek – późniejszy zaginiony, inwestor Rafał Zaorski – obecnie aresztowany, oraz Krzysztof Piecha – współautor koncepcji ustawy kryptowalutowej dla Konfederacji. Spotkanie miało być odpowiedzią na zaproszenie wystosowane do wiceministra finansów, Pawła Gruzy, który dziś jest doradcą pretendenta na prezydenta, Karola Nawrockiego.
„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”
Premier Donald Tusk, cytując zeznania świadka w sprawie Zondacrypto
Z dalszych zeznań wynika, że rekompensata za „usługi” miała trafić do Zbigniewa Ziobry za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski. Świadek zeznał, że umówiono się na kwotę 2 milionów złotych, z czego wypłacono jedynie 500 tysięcy złotych, ponieważ bank wypowiedział umowę rachunku, a sam Ziobro – jak przyznał publicznie – wypłacił te pieniądze na własne potrzeby. Kluczową rolę w procederze miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry.
Obietnica ułaskawienia i infiltracja służb
Najbardziej szokujące są jednak doniesienia o obietnicy ułaskawienia. Świadek zeznał, że za zapłatę – obejmującą m.in. finansowanie kongresu CPAC w Stanach Zjednoczonych – otrzymał zapewnienie, że gdyby został skazany, to po ewentualnym zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich uzyska ułaskawienie. To właśnie ta obietnica miała być motorem napędowym całej współpracy.
Premier ostrzegł opozycję przed konsekwencjami dalszego blokowania ustawy. Jego zdaniem materiały zgromadzone w śledztwie to dopiero wierzchołek góry lodowej, a kolejne dowody mogą obciążyć polityków PiS i Konfederacji jeszcze poważniejszymi zarzutami. Jak podkreślił, „żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców, a żadna partia nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom”.
„Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was – żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom”
Premier Donald Tusk
Ujawnione informacje wskazują także na trzykrotne umorzenie śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka – w latach 2019, 2020 i 2022 – mimo że Komisja Nadzoru Finansowego wnioskowała o jego podjęcie. Decyzje te zapadały w okresie, gdy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro. Zdaniem służb specjalnych, brak regulacji rynku kryptowalut ułatwia działalność obcym wywiadom, przede wszystkim rosyjskiemu, które mogą wykorzystywać ten sektor do finansowania sabotażu i działań hybrydowych.
Co to oznacza dla bezpieczeństwa Polski i obywateli?
Odrzucenie ustawy to nie tylko problem prawny, ale przede wszystkim zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Jak podkreślają przedstawiciele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, brak narzędzi do monitorowania transakcji kryptowalutowych znacząco utrudnia walkę z finansowaniem terroryzmu i aktów sabotażu. Rosja coraz częściej wykorzystuje waluty cyfrowe do finansowania dywersji na terenie całej Europy, w tym także w Polsce.
Dla zwykłych obywateli oznacza to również większe ryzyko stania się ofiarą piramid finansowych i oszustw inwestycyjnych. Brak nadzoru nad giełdami kryptoaktywów sprawia, że nawet tysiące Polaków mogą stracić oszczędności, inwestując w niezweryfikowane projekty. Ustawa miała wprowadzić mechanizmy chroniące konsumentów, takie jak obowiązek informacyjny czy limity dźwigni finansowej.
Perspektywa Giżycka – co zmiana oznacza dla mieszkańców regionu?
Choć problem kryptowalut może wydawać się odległy dla mieszkańców Giżycka i okolic, to jednak ma on bezpośrednie przełożenie na lokalną społeczność. W naszym regionie, podobnie jak w całym kraju, rośnie liczba osób inwestujących w waluty cyfrowe – często bez pełnej świadomości ryzyka. Lokalne komisariaty policji coraz częściej odnotowują przypadki oszustw internetowych, w których ofiary tracą oszczędności życia, licząc na szybki zysk z kryptowalut.
Warmia i Mazury, jako region przygraniczny, są również szczególnie narażone na działania obcych służb, które mogą wykorzystywać luki prawne do finansowania prowokacji lub działań destabilizujących. W Giżycku, gdzie stacjonują jednostki wojskowe i odbywają się ćwiczenia NATO, bezpieczeństwo cyfrowe ma wymiar praktyczny – każda luka w systemie może być wykorzystana przez wrogie wywiady. Dlatego tak ważne jest, aby lokalni liderzy i mieszkańcy rozumieli konsekwencje decyzji podejmowanych w Warszawie.
W najbliższych miesiącach temat z pewnością powróci – zarówno w kontekście kampanii prezydenckiej, jak i prac parlamentarnych. Pytanie brzmi: czy politycy zrozumieją wagę problemu, zanim będzie za późno?
- 3 głosowania w Sejmie – wszystkie zakończone utrzymaniem weta prezydenckiego
- 2 mln zł – kwota, jaką miał otrzymać Zbigniew Ziobro za pośrednictwem fundacji
- 500 tys. zł – wypłacone zeznającemu świadkowi tytułem zaliczki
- 28 kwietnia 2018 r. – data spotkania w Ministerstwie Finansów ws. kryptowalut
- 2019, 2020, 2022 r. – lata trzykrotnego umorzenia śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka